"Pracuj nad sobą a z koniem się baw" Pat Parelli

wtorek, 25 sierpnia 2015

22-24 sierpnia 2015 - sucho, coraz suszej...

Nie jest wesoło. Sucho jak pieprz, woda w studni w zaniku, pompa nie ciągnie, wszystko wyschło, drugiego pokosu nie będzie... Podobno pada gdzieś tam, ale u nas od dawna kropla deszczu nie spadła...

Koniom humory jednakowoż dopisują, bo trawy jeszcze trochę zostało, więc jest co do gęby włożyć; do objedzenia została droga plus pobocza oraz nadrzecze. Drogę eksperymentalnie zwierzakom udostępniłam, ale nijak z cholerą-Bursztynem z oka pasących się spuścić, bo o ile nasi - pełna kultura, to Bursztyn okiem prawopółkulowym toczy i mam obawy, żeby nie wyskoczył i gdzie nie poleciał (a reszta za nim ;-) Muszę się z nim na śnurku przespacerować po okolicy, żeby se popatrzył, aczkolwiek jest to średnio wykonalne z uwagi na prawie-permanentną obecność Kazika przy mym boku...

 photo IMG_1517_zpsvhlc4ncp.jpg

 photo IMG_1523_zpsykqvoqvs.jpg

Do jazdy tak się zabierałam w ten weekend, że nic z tego nie wyszło, mimo, że siodło zaraz po przyjeździe naszykowałam.... Stało tak naszykowane do poniedziałku (włącznie) po czym zostało na powrót schowane...
Na pocieszenie były figle z ziemi na wolności pod hasłem: put the relationship first: z Fisiem chrumkanie na komendę, ganianki całego stadka i wskazanych osobników long-distance (zawsze, skubane, wiedzą, kogo akuratnie gonię i tylko ten ucieka ;-) oraz małe novum: ganianie wałachów z Siwą na linie - Siwe początkowo, zamiast trzymać się za moimi plecami, wyskakiwało bardzo energicznie przede mnie i proponowało travelling circling game, ale bardzo szybko zrozumiało, że nie ku niej kieruję energię i że ma po prostu asystować :-) Zapowiada się Siwiec, na stare lata, na dobrego konia ranczerskiego.

 photo IMG_1503_zpskwoltj0j.jpg

 photo IMG_1507_zpsvnbzwd4j.jpg

 photo IMG_1506_zpsidye3vnn.jpg

 photo IMG_1499_zpsgwqds2pw.jpg

 photo IMG_1500_zpsnti1iqoo.jpg

Z budowlanki końskiej:
- postawiłam kolejny solidny* kawałek ogrodzenia padokowego - plac do jazdy ma teraz piękne 3 ściany; kolejne będą powstawać, jak da się wkopać następne narożne słupy, bo póki co, ziemia jak skała...
-  zamierzam w najbliższym czasie sfinalizować w końcu zakup materiału na okrągły wybieg i zbudować mocarny okrąglak - ten, którym obecnie dysponuję w zupełności wystarcza dla naszych koni, jednak dla gościnnych, z którymi mam trenować nie jest to obiekt, który by budził szacunek (vide notka tutaj, w której donoszę, jak to mi Bursztyn w pięknym stylu na zewnątrz wyskoczył, bo Siwe se poszło ;-)


* solidny oznacza - mam nadzieję - nie-do-sforsowania: 2 rzędy drutu bardzo grubego (2 mm) oraz 1 rząd taśmy bardzo szerokiej (4 cm)



środa, 19 sierpnia 2015

15-17 sierpnia 2015 - Powolna reaktywacja...

...słowo się rzekło, Continental pojechał na wioskę...
W sobotę z wieczora Siwe zostało osiodłane - siodełko* leży fantastycznie zarówno bez padu, jak i z padem i jest super wygodne i trzymające. Potwierdzam w 100% opinie panujące wśród westowców, że lepiej porządną używkę z USA nabyć, niż nowe no name (albo i name, ale średnio-półkowe kupować).

* dowcip słowny taki... mega-ciężkie, ogromne siodlisko (mimo, że rozmiar 15,5 cala) i gdyby nie technika like a hug nigdy bym go na Siwy grzbiet nie wwindowała...

Tak oto wszystkie inne me siodła pójdą od teraz w odstawkę. No może Barefoota oszczędzę, ale reszta - na allegro (chyba, że w ostatnim momencie ręka mi zadrży ;-)
Na Siwym grzbiecie krótkie tylko posiedzenie, procedura po bożemu - po kilka zgięć bocznych w stój na każdą stronę (głowa dochodzi do mojego buta jak masełko), ruszanie, wodza direct, cofanie. Naturalne hackamore. Bajecznie. Na marginesie dodam, że na Siwej nikt przez ostatnie 3 lata nie siedział..

Potem  prace ranczerskie z Siwą w ręku - obchód ogrodzeń padokowych, sprawdzanie, gdzie co do poprawy... Tying to the ground, stoicki spokój mimo zamieszania w postaci 2 psy, Kazik, wałachy co i raz walczące o to, który na wierzchu hierarchii...... Fantastyczny koń, że powtórzę....

 photo IMG_1219_zpsxsbakadd.jpg

 photo IMG_1204_zpswx5kqn4r.jpg

 photo IMG_1227_zpsxrd9amwx.jpg

 photo IMG_1328_zpsrsrzkrzg.jpg

 photo IMG_1298_zpskgvifuhw.jpg

 photo IMG_1335_zpsezstt1tm.jpg

 photo IMG_1307_zpshpixtml6.jpg

 photo IMG_1296_zpsd3riwghi.jpg

pre-fly check:

 photo IMG_1253_zpso1vnuy3d.jpg

 photo IMG_1285_zpswucvo84o.jpg

 photo IMG_1262_zps3kfqocxy.jpg

 photo IMG_1271_zpsldk3kvy6.jpg

 photo IMG_1269_zpsmrrcr7db.jpg

 photo IMG_1265_zps3qairujq.jpg

 photo IMG_1356_zpssqwpxmvy.jpg

 photo IMG_1240_zpswkq6a8tq.jpg

..a w tym wszystkim dzielnie uczestniczy Kazik ;-)
 photo IMG_1292_zpsuiw5rk0a.jpg

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

1-2 sierpnia 2015 - powraca Bursztyn...

Weekend udany. W sobotę po dłuuugiej przerwie udało mi się w końcu tknąć Siwe... I to prawie jeździecko, bo siodłem. Prawie, bo przez te 3 lata Siwe tak się upasło, że ulubiona ma Natowa nr 9 jest na nią zdecydowanie za ciasna, więc o wsiadaniu mowy nie było!!!! No dobra, siodłałam bez padu teraflex, no ale bez przesady... Po zapięciu popręgu (luźno) Siwe zrobiło się sztywne jak decha, na początku ledwo nogami mogło poruszać... Dodatkowo doszedł czynnik nie-siodłania przez 3 lata (raz tylko przymierzałyśmy bezterlicówkę), więc Siwe miało prawo być niekontente ;-) Zresztą już przed siodłem pokazało pazur i zapodało mi na linie takie brawerie, że moja opinia o niej, jako o spokojnej, co to wyrosła z dzikości, legła w gruzach. Oczywiście, jak zwykle, było 100% kontroli, żadnych podchodów ku wyrywaniu liny, ale energia buzowała... Przy zmianach kierunku były wyskoki i skręty cielska, nie przymierzając, lewopółkulowo-Szamańskie a przy przywołaniu pęd ku mnie z prędkością światła i miną ogierzastą. Szkoda, wielka szkoda, że  Z. akuratnie powędrował z Kazikiem na spacer drogą polną i nie miał mi kto zdjęć porobić :-(
Przy najbliższej okazji targam na wioskę Continentala, co to się wydaje być bardzo szeroki i pasujemy. Obawy moje budzi tylko jego waga (17 kg!), i wątpliwość, czy ja go Siwej na grzbiet zarzucę ;-)

W sobotę powrócił na łono Bursztyn. Oczywiście od razu zrobiło się po staremu – Szaman sam się na wszelki wypadek odseparował od stada podejrzewając szykany ze strony Siwki, ale chyba uczynił to nieco na wyrost, bo póki co Siwa wcale go nie goni, a Bursztyn trzyma się nieco na uboczu. Od czasu do czasu tylko wymieniają z Siwą niby-miłosne rżenia i pochrumkiwania.

Tak poza tym to deja vu sprzed paru tygodni: w niedzielę znów nastał upał i pięknie reaktywowane koniarstwo, jak szybko nastało, tak szybko się skończyło :-)

 photo IMG_1168_zpsio4tbkpn.jpg

 photo IMG_1165_zpsrozt8asb.jpg

 photo IMG_1164_zpskrsgnqtr.jpg

 photo IMG_1166_zpspymayjuc.jpg

niedziela, 26 lipca 2015

Przerwa techniczna trwa...

...najpierw była angina, potem upały, teraz powybijane dziury w ścianach pod wentylację... Jednym słowem nijak z mega-ruchliwym potomkiem na wieś w takich okolicznościach...
...ale są plany (tfu!), żeby w przyszły weekend........

...a Siwe czeka i czeka...
 photo IMG_1060_zpscws8em3j.jpg

poniedziałek, 29 czerwca 2015

27-28 czerwca 2015 - padoki...

Weekend zszedł na grodzeniu kwater na padokach... Kazia pomoc nieoceniona (przynosił wkręty, kombinerki, nożyczki, taśmę, słupki, przelotki, pomagał pchać taczkę, usiłować nieść szpulę z drutem... :-)

 photo IMG_1147_zpsdtbkeokg.jpg

 photo IMG_1132_zpshntfbp0k.jpg

 photo IMG_1134_zpsenjmlmkz.jpg


Na Siwym już, już prawie jeździectwo - po 3 latach przerwy (sic!) wypada chyba wrócić do pracy pod siodłem ;-) ale w niedzielę upał wyskoczył nadspodziewany (31 st. w cieniu) i niestety, zabrakło mi pary w kościach, po robocie z ogrodzeniami...


A odpowiednia rama do jazdy jest...
 photo IMG_1117_zpswu7xipgk.jpg

...i opasłość, żeby było miękcej...
 photo IMG_1138_zpsvywxnu0s.jpg

...i dyscyplina (tutaj: podniesienie głowy na sygnał - z długiego dystansu)...
 photo IMG_1120_zps15bpenos.jpg


 photo IMG_1121_zpsndse5dli.jpg

...i ogólne zapatrzenie w moją osobę :-)

 photo IMG_1114_zps4hiingqq.jpg


sobota, 20 czerwca 2015

20 czerwca 2015 - zmiany, zmiany...

Część koni powyjeżdżała na wakacyjne turnusy kondycyjno-wypoczynkowe i tak oto, jak za dawnych dobrych czasów, Szaman i Siwka znów chodzą w parze :-) Siwka lekko zbaraniała (jak to, jak to? znowu z tym gamoniem????) ale Fiś gębę cieszy, bo ostatnio chodził sam i tylko zerkał tęsknie, bo Siwe go goniło i podejść nie dawało...

 photo IMG_1097_zps346wtkba.jpg
nie, nie jest to ryk rozpaczy, to zwyczajny, popołudniowy ziew ;-)

 photo IMG_1109_zpsdbr8pla9.jpg

...a tymczasem Kazik...

 photo IMG_1071_zpsi8t8ohgj.jpg
.
...w swojej tajnej bazie zwanej Siano - Pokos Pierwszy ;-)


poniedziałek, 15 czerwca 2015

6-7 czerwca 2015 - takie tam migawki...

Weekendowe wyjątki. Prace rozmaite w toku, konie obżarte i utyte. Kazik - nygus spod ciemnej gwiazdy, póki co nie mam co marzyć o jeździectwie, bo wisi na mnie przez cały czas a jak tylko widzi w pobliżu konia, rzuca wszystko i w te pędy do niego gna...

 photo IMG_0970_zpstybkck4e.jpg

 photo IMG_0972_zpsfxein9di.jpg

 photo IMG_0973_zpsh4q1adxc.jpg

 photo IMG_0982_zpszhfhgf8k.jpg

 photo IMG_0989_zpsoqertubq.jpg

 photo IMG_0983_zpsqi37uole.jpg

 photo IMG_1017_zps9c0ty6qe.jpg

Z cyklu: przeżarte konie...

 photo IMG_1016_zpsustokw4j.jpg

 photo IMG_1010_zpschikrfaf.jpg

 photo IMG_1012_zpsmigmsmok.jpg

 photo IMG_1031_zpsbedwhhcr.jpg

 photo IMG_1029_zpsbvuafnuq.jpg