"Pracuj nad sobą a z koniem się baw" Pat Parelli

niedziela, 26 lipca 2015

Przerwa techniczna trwa...

...najpierw była angina, potem upały, teraz powybijane dziury w ścianach pod wentylację... Jednym słowem nijak z mega-ruchliwym potomkiem na wieś w takich okolicznościach...
...ale są plany (tfu!), żeby w przyszły weekend........

...a Siwe czeka i czeka...
 photo IMG_1060_zpscws8em3j.jpg

poniedziałek, 29 czerwca 2015

27-28 czerwca 2015 - padoki...

Weekend zszedł na grodzeniu kwater na padokach... Kazia pomoc nieoceniona (przynosił wkręty, kombinerki, nożyczki, taśmę, słupki, przelotki, pomagał pchać taczkę, usiłować nieść szpulę z drutem... :-)

 photo IMG_1147_zpsdtbkeokg.jpg

 photo IMG_1132_zpshntfbp0k.jpg

 photo IMG_1134_zpsenjmlmkz.jpg


Na Siwym już, już prawie jeździectwo - po 3 latach przerwy (sic!) wypada chyba wrócić do pracy pod siodłem ;-) ale w niedzielę upał wyskoczył nadspodziewany (31 st. w cieniu) i niestety, zabrakło mi pary w kościach, po robocie z ogrodzeniami...


A odpowiednia rama do jazdy jest...
 photo IMG_1117_zpswu7xipgk.jpg

...i opasłość, żeby było miękcej...
 photo IMG_1138_zpsvywxnu0s.jpg

...i dyscyplina (tutaj: podniesienie głowy na sygnał - z długiego dystansu)...
 photo IMG_1120_zps15bpenos.jpg


 photo IMG_1121_zpsndse5dli.jpg

...i ogólne zapatrzenie w moją osobę :-)

 photo IMG_1114_zps4hiingqq.jpg


sobota, 20 czerwca 2015

20 czerwca 2015 - zmiany, zmiany...

Część koni powyjeżdżała na wakacyjne turnusy kondycyjno-wypoczynkowe i tak oto, jak za dawnych dobrych czasów, Szaman i Siwka znów chodzą w parze :-) Siwka lekko zbaraniała (jak to, jak to? znowu z tym gamoniem????) ale Fiś gębę cieszy, bo ostatnio chodził sam i tylko zerkał tęsknie, bo Siwe go goniło i podejść nie dawało...

 photo IMG_1097_zps346wtkba.jpg
nie, nie jest to ryk rozpaczy, to zwyczajny, popołudniowy ziew ;-)

 photo IMG_1109_zpsdbr8pla9.jpg

...a tymczasem Kazik...

 photo IMG_1071_zpsi8t8ohgj.jpg
.
...w swojej tajnej bazie zwanej Siano - Pokos Pierwszy ;-)


poniedziałek, 15 czerwca 2015

6-7 czerwca 2015 - takie tam migawki...

Weekendowe wyjątki. Prace rozmaite w toku, konie obżarte i utyte. Kazik - nygus spod ciemnej gwiazdy, póki co nie mam co marzyć o jeździectwie, bo wisi na mnie przez cały czas a jak tylko widzi w pobliżu konia, rzuca wszystko i w te pędy do niego gna...

 photo IMG_0970_zpstybkck4e.jpg

 photo IMG_0972_zpsfxein9di.jpg

 photo IMG_0973_zpsh4q1adxc.jpg

 photo IMG_0982_zpszhfhgf8k.jpg

 photo IMG_0989_zpsoqertubq.jpg

 photo IMG_0983_zpsqi37uole.jpg

 photo IMG_1017_zps9c0ty6qe.jpg

Z cyklu: przeżarte konie...

 photo IMG_1016_zpsustokw4j.jpg

 photo IMG_1010_zpschikrfaf.jpg

 photo IMG_1012_zpsmigmsmok.jpg

 photo IMG_1031_zpsbedwhhcr.jpg

 photo IMG_1029_zpsbvuafnuq.jpg


środa, 27 maja 2015

23-24 maja 2015

Bez większych zmian...

 photo IMG_0873_zps1mm5qvh3.jpg

 photo IMG_0872_zps0pznwhsu.jpg

 photo IMG_0877_zpsrhqv4rba.jpg

 photo IMG_0874_zps3e7g91vw.jpg

 photo IMG_0917_zps0sshsovy.jpg

 photo IMG_0911_zpsqknatnka.jpg

 photo IMG_0909_zpsjiudkmbw.jpg


20 maja 2015 - odeszła Fucia :-(

Rak... Galopujący postęp choroby, nic się nie dało zrobić...

2 maja, ostatnie wspólne zdjęcie....
 photo P1130484_zpsteag5d2k.jpg

16-18 maja 2015 - dzień, jak co dzień

W weekendy na wsi regularnie. Prace budowlano-porządkowe wrą...

 photo IMG_0856_zps1o5m6u8h.jpg

 photo IMG_0857_zpspyl3o1ey.jpg

 photo IMG_0795_zps9psbp6mc.jpg

 photo IMG_0804_zpsiwzjowww.jpg

...konie się lenią, aczkolwiek dość aktywnie - Bursztyn, jako koń high spirit zdecydowanie ożywił nasze stadko :-)

 photo IMG_0808_zpsqeoxmzhi.jpg
 photo IMG_0863_zpscut6hhkz.jpg

 photo IMG_0821_zpsbboghgii.jpg

 photo IMG_0822_zps3gfosgw5.jpg

 photo IMG_0823_zpsroww5c71.jpg

 photo IMG_0861_zpsugajf8cr.jpg

 photo IMG_0864_zps9hqt2ras.jpg

 photo IMG_0824_zpsbpuxqzsc.jpg
Odbyła się też jazda w 2 konie (Huc, Cermitka) nieudokumentowana, niestety, bo zabrakło fotografa. Huc po 3 latach przerwy w jazdach sprawił się pode mną godnie. Początkowo mu tylko Whoa buttom wysiadł, tudzież zaistniała niemożność ustania w pozycji stój. Ale dość szybko mu przeszło :-) Generalnie było miło, acz mało ambitnie - wiadomo - po takiej przerwie.... A zakwasy na przywodzicielach mię trzymały przez 3 dni... Skandal :-)