"Pracuj nad sobą a z koniem się baw" Pat Parelli

czwartek, 27 października 2016

Jesiennie, deszczowo...

Pomalutku u nas, konie znów odłogiem, bo dla odmiany wietrznie, mokro i błotniście a Kazio w przedszkolu co i raz jakiego gila łapie... Co jazdę zaplanuję, to mi przechodzi, jak sie wezmę za prace fizyczne w obejściu... ;-) Ostatnio jeszcze se do tego wszystkiego przywaliłam młotkiem w palec i rozwalcowałam go na pręcie zbrojeniowym - kość może i pęknięta, bo 2 tygodnie boli, ale opuchlizna prawie zeszła a palec prawie się zgina, więc będziem żyć ;-) jedyne co uciążliwe, to że to prawy wskazujący, więc pewna trudność życiowa jest i jakby nijak na koniu zasiąść...

A jeszcze niedawno było ciepło i (za)sucho...
 photo IMG_4835_zpsbsrpepia.jpg




poniedziałek, 3 października 2016

2 października 2016 - Jesień

W sumie częściej wrzucam teraz coś na fejsa, niż tu się produkuję (tak jest o wiele szybciej ;-) no ale nie wypada porzucić strony, która dokumentuje ze szczegółami nasze kilkuletnie poczynania ;-)

Wdrażamy sukcesywnie nową koncepcję grodzenia padoków: słupy betonowe lub drewniane na kotwach metalowych, 2 rzędy taśmy 4 cm, drut 2 mm oraz siatka leśna. Tego jeszcze gady nie sforsowały, kluczową rolę zdaje się tu odgrywać siatka leśna, bo taśmy i drut (jakie by nie były) zawsze są dla Grubych Wałachów* do sforsowania - tydzień temu rozwaliły nasz misternie z Gośką uczyniony narożniak na suchym obecnie bagnie i poooszły... I całe moje weekendowe 5-godzinne skubanie rzepów z grzyw i ogonów również poooszło...

https://www.facebook.com/Rancho-Bella-Gracja-1464886630445154/

* ślachetniejsze rasy nie dewastują, choć ślachetne Siwe z upodobaniem dołem myka karczkiem elektrykę podbijając... ale tylko dlatego myka, że nie wszędzie prąd nie dochodzi... dlatego dołem teraz siatka leśma (1 m) jest instalowana, żeby Siwą gadzinę załatwić ;-)


środa, 17 sierpnia 2016

13-15 sierpnia 2016 - długi weekend

Żyjemy, jest nie-najgorzej, w sobotę udało mi się nawet pobawić z ziemi z Siwką i Fiśkiem (oboje osiodłani barefootem) a na Siwce to nawet zasiąść na moment... Po roku przerwy... Drugi raz w ciągu ostatnich 4 lat...
Siwka pamięta WSZYSTKO; z ziemi otrzymałam chody boczne nad 3 beczkami (co to kiedyś nie-do-pomyślenia, żeby chodzić bokiem z czymś pod brzuchem ;-), propozycję skoków w te i nazad (squeeze), galopy, zmiany kierunku pięknie dynamiczne... Złoto, nie koń...
Finiu z kolei zapodał taki galop, że mi szczęka opadła...czegoś takiego jeszcze u niego nie widziałam, choć talent i predyspozycje do wysokiej klasy ujeżdżenia ma kolega aż nadto widoczne... Galop był prawie w miejscu, w tempie stępa wyciągniętego u Siwki, ustawienie wysokie, okrągłe (Fisiu zrobił się jakby o połowę krótszy) a skoki z jakim zapasem... Się chłopak marnuje snując bezczynnie po padokach... ale za to jaki szczęśliwy... no i przypomnieliśmy sobie przy okazji parę sztuczek, jak np. pacanie na komendę wybraną dowolnie nogą... Z uporem maniaka nie pamiętał, ale jak zaskoczył i ciastko zainkasował, to dał popis...

 photo IMG_4568_zpsouzrvjbe.jpg

 photo IMG_4567_zpsumtbvh9a.jpg

Kazik na wsi jak zwykle psoci, konie jednakowoż przywykły to jego "dzikich" zachowań i tylko zerkają nań podejrzliwie, od czasu do czasu ;-)

 photo IMG_4498_zpss3uljxfd.jpg

niedziela, 22 maja 2016

Aktywność - mizerna...

Brak czasu permanentny, ale zwierzyniec zadowolony, nie-kalany żadną pracą (nawet Bursztyna przestałam lonżować ;-) nabiera ciałka po zimie, trawa rośnie... i tylko ten niepokój, jaki będzie ten sezon, jeśli chodzi o siano, bo poprzedni był tragiczny... Nie jest tak sucho, jak zeszłej wiosny, ale szczególnego szału też nie ma... Straszą, że lato będzie upalne...
Roboty rozmaite idą pełną parą, zmienia się obejście nasze w szybkim tempie, żeby jeszcze tylko uszczknąć choć trochę czasu na konia jakiego...

kwiecień 2016:
 photo IMG_3996_zps9rxdbzwf.jpg

 photo IMG_3993_zpssl8p9rth.jpg

 photo IMG_3920_zpshxbsgn1l.jpg

 photo IMG_3924_zps9lvkdnnb.jpg

 photo IMG_3932_zpsuta9fbqt.jpg

czwartek, 21 kwietnia 2016

2 kwietnia 2016 - Łącznie vs. rozłącznie

Weekendowo łączę konie w jedno stado - w myśl zasady: im nas więcej, tym weselej: utarczki, umizgi, wspólne przechadzki w stylu "my do nich - oni do nas" itp...

 photo IMG_3666_zpsttf2xpsi.jpg

 photo IMG_3772_zpsthav6rgv.jpg

 photo IMG_3667_zpsbwp7a7fv.jpg

 photo IMG_3806_zpsivqyus3s.jpg


niedziela, 10 kwietnia 2016

26-29 marca 2016 - Wielkanoc i okolice

Wiosennie, przyjemnie, pracowicie.
Zbudowaliśmy, m.in. nowy okrągły wybieg. Koncepcja w ostatniej chwili uległa zmianie, ale efekt końcowy jest bardzo zadawalajcy :-)

Kaziu na obiekcie...
 photo IMG_3588_zpszb23m17i.jpg

 photo IMG_3584_zpszmtup8pp.jpg

Bladym świtem...
 photo IMG_3506_zpsvfrk4wmr.jpg

Siwe na posterunku... Gościnne występy na kwaterach Grubych Wałachów i płynących z tego profitach, np. inkasowaniu łakotek z ręki Kazia ;-)
 photo IMG_3578_zpsmtpzzl8w.jpg

 photo IMG_3580_zpsmqkrzloy.jpg

 photo IMG_3582_zpsq3sv7juq.jpg

Padokowe obrazki:
 photo IMG_3540_zps9egmy9zw.jpg

 photo IMG_3548_zpsmrb5jtez.jpg

 photo IMG_3526_zpsegtbdive.jpg

 photo 241c86f3-2bcb-4aac-9180-945755181b2b_zpsoum5x2fy.jpg

 photo IMG_3542_zpsuklcvigi.jpg

 photo IMG_3663_zpsl0ltjrrp.jpg
 photo IMG_3622_zpsdqmlwkii.jpg

piątek, 25 marca 2016

19-20 marca 2016 - Pod znakiem kopyt...

W sobotę/niedzielę werkowanie całego towarzystwa (przody) - pomimo długiej przerwy żadnych tragiczności, czyli bezstajenność procentuje :-)

Próby roszad na padokach: pierwsze od wielu miesięcy rozdzielenie Siwej i Bursztyna (na 30 minut)... Po chilowym zbaranieniu, powrócił spokój, prób sforsowania ogrodzenie nie było :-)
 photo IMG_3436_zpsy7roeexq.jpg

 photo IMG_3437_zpspwvwicfr.jpg

Obiad, obiad i po obiedzie...
 photo IMG_3454_zpsopewhuxq.jpg

 photo IMG_3462_zpshxchvp6v.jpg

 photo IMG_3478_zps27su7cqv.jpg